Maria Wilczek

nauczycielka historii sztuki; psycholożka

Na Startowej uczę od 2021 roku, ale ze szkołą znam się dużo dłużej – jestem absolwentką gimnazjum. Wtedy poznałam kilkoro nauczycieli, których wspominam do dzisiaj – osoby, które potrafiły swoim przedmiotem zafascynować, skłonić do krytycznego myślenia i wyrabiania własnego zdania.

Kiedy skończyłam historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim, powiedziałam sobie, że więcej nie chcę mieć nic z tym tematem wspólnego. Na szczęście szybko się okazało, że jednak kocham sztukę, a szczególnie lubię jej nauczać. Zależy mi na tym, żeby moje uczennice i uczniowie poznali jak najwięcej nurtów i stylów, nie tylko tych tworzonych na zachodnioeuropejskich akademiach. Fascynuje mnie, jak polityka, religia i sztuka są ze sobą powiązane, jakie ukryte znaczenia możemy wyciągnąć z dzieła, znając kontekst jego powstania. Chcę na naszych lekcjach dać młodym osobom impuls, żeby kwestionować kanony, zastanawiać się nad tym, kto z tych kanonów jest wykluczony i dlaczego. Teoria jest dla mnie tak samo ważna, jak praktyka, dlatego lekcje prowadzimy we dwoje z panem Antkiem Lisowskim, który jest malarzem, a każde zajęcia kończą się stworzeniem jakiegoś dzieła.

Na Startowej jestem również w zespole psychologicznym. Aktualnie kończę psychologię na Uniwersytecie SWPS, z psychologią dzieci i młodzieży wiążę też swoją przyszłość.

Lubię XIX-wieczną literaturę dla młodych panien, kino klasy B, moje cztery koty i robić na drutach. W wolnych chwilach piekę wegańskie ciasta (z różnym skutkiem).